W pigułce. Terapia systemowa a zaburzenia odżywiania.

Choć istnieje wiele metod terapii, które można z powodzeniem stosować w leczeniu zaburzeń odżywiania, zazwyczaj szpitale i różne ośrodki proponują którąś z następujących: poznawczo-behawioralną, psychodynamiczną lub systemową. Dziś na warsztat weźmiemy terapię systemową. Jak przebiega, jaka jest jej skuteczność i jakie stoją za nią idee?

Terapia rodzinna wywodząca się z teorii systemowej uznaje rodzinę za wspólnie powiązany system, w którym wszyscy członkowie wzajemnie na siebie oddziałują. Stąd też, wedle teorii systemowej, uważa się anoreksję za chorobę całej rodziny. Przyjmuje się, że najczęściej pojawia się ona w rodzinach unikających konfliktów i nie potrafiących ze sobą otwarcie rozmawiać.
S. Minuchin uznał, że „rodziny anorektyczne” charakteryzują się sztywnością, uwikłaniem i włączeniem dziecka w konflikty rodziców oraz nadopiekuńczością. To rodziny, w których występują trudności komunikacyjne i które nie są zdolne do jawnego okazywania negatywnych uczuć czy szczerych dyskusji na tematy, w których mają podzielone zdania. Zwraca się też uwagę na blokowanie dziecka w uzyskiwaniu autonomii i jego nadmierne wiązanie.
Dodatkowo, gdy dziecko zaczyna chorować, rodzina widzi w tym nowy czynnik łączący. Rodzice jednoczą się w próbach ratowania chorej, są w stanie porzucić mniej ważne spory i zepchnąć na bok kłótnie małżeńskie. To nie znaczy jednak, że szybciej dojdzie do wyzdrowienia, ponieważ w pewnym momencie zaburzenie staje się tak centralnym spoiwem dla systemu rodzinnego, że nie potrafi bez niego funkcjonować.

Mając już świadomość, jaka teoria i idee leżą u podstaw terapii rodzinnej, lepiej zrozumiemy, dlaczego terapeuta wykorzystuje takie, a nie inne interwencje. Całość leczenia można w zasadzie sprowadzić do dwóch procesów: zmiany wewnętrznej dynamiki rodziny oraz zniesienia objawów pacjenta. Terapeuta może używać instruowania, interpretowania, kwestionowania czy blokowania niekonstruktywnych interakcji między członkami rodziny. Stara się on także ułatwić komunikację i pomóc w negocjacjach pomiędzy rodzicami. Za główne cele terapii można uznać: ustanowienie odpowiedniej hierarchii, granic i ról w obrębie rodziny, a także wsparcie komunikacji i zawarcie przymierza między dorosłymi w rodzinie.

W przypadku starszych, bardziej samodzielnych pacjentów, duża część terapii polega na zachęcaniu ich do dokonania zmian w relacjach, nabycia większej niezależności, zerwania niszczących więzi i znalezienia sobie zainteresowań poza rodziną. Natomiast jeśli mówimy o adolescentach, to większość działań terapeuty będzie skupiać się na rodzicach. Będą oni zachęcani do przejęcia kontroli nad jedzeniem dziecka, ilością spożywanych kalorii czy objawami bulimicznymi. Najważniejszą interwencją będzie jednak przeformułowanie ról w rodzinie. W momencie gdy objawy choroby dziecka są wspólną troską i traktowane są jako jedyny czynnik łączący rodzinę, remisja jest odbierana jako zagrożenie zmuszające do nauki nowych sposobów interakcji. Terapeuta pomaga stopniowo wprowadzić zmianę we wzajemnych stosunkach rodziny i uczy, jak zapełnić pustkę po objawach, pozostających dotychczas w centrum systemu. Członkowie rodziny są zachęcani do znalezienia nowych zajęć i sposobów odnoszenia się do siebie.

Terapia angażująca całe środowisko życiowe pacjenta ma niewątpliwie wiele zalet, ale również kilka istotnych wad. Takie skupienie na rodzicach  może spowodować, że poczują się oni obarczeni całą winą za chorobę dziecka. Natomiast pacjenci upatrujący źródła problemu tylko i wyłącznie w sobie, mogą nie zgadzać się na angażowanie rodziny w proces leczenia. Jeśli terapeuta nie poprowadzi sesji odpowiednio, delikatny proces zmiany status quo w systemie rodzinnym może być odebrany jako zagrażający i wzbudzić w uczestnikach sesji wrogość do terapeuty.
Dodatkowo, pacjenci bardzo chorzy i wycieńczeni mogą nie mieć wystarczająco dużo czasu  na zachęcenie ich do udziału w terapii, zanim zostaną skierowani na hospitalizację. Zdarza się też, że niektóre rodziny posiadają tak rozmyte granice, a ich członkowie są tak głęboko uwikłani w problem, że oderwanie od środowiska rodzinnego na czas terapii może być wskazane. Trzeba także pamiętać, że namówienie bliskich na zaakceptowanie konieczności uczestnictwa w terapii i systematycznego pojawiania się na sesjach może czasami być zadaniem  nie tyle trudnym, co wręcz niemożliwym.

Mimo tego warto rozważyć ten rodzaj terapii. Jego dużą zaletą jest to, że uwzględnia czynniki zewnętrzne (rodzina), które mogą podtrzymywać chorobę i nie obarcza pacjenta całą odpowiedzialnością. Może też być jednocześnie prowadzony z innym rodzajem leczenia, np. z psychoterapią poznawczo-behawioralną czy leczeniem farmakologicznym, co pozwoli zwiększyć skuteczność interwencji. Mówiąc o skuteczności – jeśli nadal mieszkasz z rodziną lub czujesz, że jest ona stałym, nieodłącznym elementem twojego życia, jeśli jesteś w młodym wieku i cierpisz na anoreksję lub bulimię, to prawdopodobnie terapia systemowa jest odpowiednia dla ciebie.

Istnieją wyniki badań, które twierdzą, że terapia rodzinna najlepsze efekty przynosi u pacjentów anorektycznych, a szczególnie u tych, u których rozwój choroby nastąpił przed 19 r. ż. i trwa nie dłużej niż od 3 lat. Uważa się, że najlepiej sprawdza się u adolescentów, jednak odnotowano również dobre efekty w próbie pacjentów, gdzie średnia wieku wynosiła 26 lat. Lock i in. stwierdzili, że najwięcej remisji występowało u ludzi w młodym wieku, z mniejszą ilością problemów rodzinnych i brakiem współwystępujących zaburzeń psychicznych. Nie ma jednak ogólnego konsensusu co do skuteczności tej terapii, a oprócz danych dotyczących leczenia anoreksji i bulimii, brak jest spójnych doniesień o efektywności leczenia innych zaburzeń odżywiania. Możliwe, że zasadniczą rolę w skuteczności leczenia odgrywa także przymierze terapeutyczne – im silniejsze, tym wcześniejszy przyrost masy ciała i mniejsze prawdopodobieństwo porzucenia terapii.

Należy pamiętać, że każda terapia jest lepsza niż jej brak. Nawet jeśli leczenie psychologiczne nie doprowadzi do wyleczenia za pierwszym podejściem, często pozwala polepszyć jakość życia i zmniejszyć objawy. Żadne badania dotyczące skuteczności nie są w stanie powiedzieć, czy dany typ terapii sprawdzi się akurat u nas. Każdy z nas jest wielką indywidualnością i każdy musi przejść ciężką drogę prób i błędów, by uzyskać zamierzony efekt.

Autor: Aleksandra Frydrysiak

Bibliografia:

1. Ogden, J. (2011). Psychologia odżywiania się. Od zdrowych do zaburzonych zachowań żywieniowych. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
2. Błażej, J. (2016). Funkcjonowanie rodziny i  postawy rodzicielskie a ekspresja zachowań anorektycznych. Kwartalnik Naukowy, 1(25), 320-330
3. Ziółkowska, B. (2000). Uwarunkowania ekspresji syndromu gotowości anorektycznej. Sbornik Praci Filozoficke Fakulty Brnenske Univerzity, 35-55
4. Popek, L., Bażyńska, K., Misiec, M., Remberk, B., Turno, M. (2011). Rozumienie zaburzeń odżywiania się u adolescentów płci męskiej w ujęciu psychodynamicznym, systemowym i behawioralno-poznawczym. Psychoterapia, 4(159), 5-15.


Udostępnij:

Bądź na bieżąco i dołącz do newslettera!